Henryka Zygalskiego znamy głównie jako postać z pomnika: genialnego twórcę płacht, dzięki którym możliwe było czytanie tajnych depesz, przesyłanych przez niemieckie siły zbrojne za pomocą maszyny szyfrującej Enigma, a także jednego z trzech wspaniałych intelektualistów, którzy razem, pracując zespołowo, pokonali największą tajemnicę III Rzeszy Hitlera. Przyczyniło się to do zwycięstwa aliantów i skrócenia II wojny światowej o kilka lat.
Zdecydowanie słabiej znamy go jako poznaniaka, jedynego spośród pogromców Enigmy mieszkańca stolicy Wielkopolski. Nadal nie uświadamiamy sobie faktu, że jak żaden inny poznaniak w historii miasta bezdyskusyjnie wpłynął na losy świata.