Historie Matematyków

Choć ich badania znacząco przyczyniły się do odmienienia los w II wojny światowej, nigdy nie zostali należycie docenieni na forum międzynarodowym. Sukces rozszyfrowania Enigmy przypisano brytyjskim kryptologom i taki obraz utrwalił się w świecie. Dopiero niedawno na Zachodzie pojawiły się pierwsze sugestie, że należy także docenić wysiłek Polaków. Na szczęście w naszym kraju wiedza na ich temat jest coraz bardziej powszechna. Marian Rejewski, Henryk Zygalski i Jerzy Różycki to przykłady genialnych umysłów. Kryptolodzy zawsze podkreślali zespołowy charakter swojej niezwykłej pracy.

Henryk Zygalski, Jerzy Różycki i Marian Rejewski w ośrodku Bruno pod Paryżem, 1940 rok.

Marian
Rejewski

1905 -1980

Jako pierwszy w 1932 roku złamał szyfr niemieckiej maszyny Enigma. Sformułował teorię permutacji, która – zdaniem historyków – „wygrała” II wojnę światową, pozwalając czytać tajne niemieckie depesze.

Pochodził z Bydgoszczy, był synem kupca branży tytoniowej. Nic dziwnego, że po ojcu odziedziczył talent do matematyki, doskonale mówił też po niemiecku. Z przekonań umiarkowany sympatyk endecji, na miejsce studiów wybrał Poznań – Wydział Matematyczno-Przyrodniczy Uniwersytetu Poznańskiego. Wraz z Henrykiem Zygalskim i Jerzym Różyckim stworzyli zespół, który w poznańskim oddziale Biura Szyfrów przy Wałach Kościuszki (dzisiejsza ul. Kościuszki) rozpoczął prace nad szyframi Enigmy. Po przełomie, dokonanym już w Warszawie, Rejewski opracował cyklometr i tzw. bombę, które ułatwiły pracę polskich kryptologów.

Po wybuchu wojny w 1939 r. przedostał się do Francji, a potem do Anglii. Gdy wrócił do kraju (1946 r.) i zamieszkał z rodziną w Bydgoszczy, był śledzony przez agentów Urzędu Bezpieczeństwa. Ponieważ ukrywał fakt zatrudnienia w przedwojennym Biurze Szyfrów, mógł pracować jedynie na stanowiskach poniżej swoich możliwości (np. księgowego w spółdzielni). O jego zasługach zrobiło się głośno dopiero u schyłku jego życia, w latach 70. ubiegłego wieku, kiedy upubliczniono tajemnicę złamania Enigmy. Zmarł w 1980 r., spoczywa na cmentarzu na Powązkach w Warszawie.

Henryk
Zygalski

1908
-1978

Poznaniak w gronie „pogromców” Enigmy. Autor płacht, dzięki którym już przed wojną czytano niemieckie szyfry.

Jego rodzice prowadzili warsztat krawiecki. Mieszkał i wychował się w śródmieściu Poznania, w kamienicy przy ul. Mielżyńskiego. Uczeń Gimnazjum św. Marii Magdaleny, biegle władający językiem niemieckim i uzdolniony muzycznie, był jednak przede wszystkim umysłem ścisłym. Dlatego właśnie po maturze rozpoczął studia matematyczne na Uniwersytecie Poznańskim. Jako wyróżniający się żak mówiący świetnie po niemiecku, na III roku studiów podczas kursu kryptologicznego zetknął się z Marianem Rejewskim i Jerzym Różyckim. Wraz z nimi trafił do poznańskiej filii Biura Szyfrów. Opracowane przez niego płachty umożliwiły ustalenia kolejności wirników kodujących Enigmy.

Drogi Zygalskiego i Rejewskiego – ewakuowanych z kraju w trakcie wojny – rozeszły się po zakończeniu działań wojennych. Zygalski pozostał na obczyźnie, podjął pracę jako nauczyciel matematyki. Zmarł w 1978 r. w Liss.

Jerzy
Różycki

1909 -1942

Jedyny z trójki matematyków, pochodzący z Kresów. Urodzony w Olszanie, rozkochany w matematyce, geografii, astronomii i językach obcych.

Świetnie mówił po niemiecku. Student matematyki na Uniwersytecie Poznańskim, przeszedł tę samą drogę z uczelni do Biura Szyfrów, co Rejewski i Zygalski. Wraz z nimi odszyfrował niemiecki system telegraficzny. Opracował tzw. metodę zegara, pozwalającą określić wybór i ustawienie wirnika w niemieckiej Enigmie.

Po wybuchu wojny znalazł się na terenie Francji. Latem 1941 r. oddelegowano go do Algieru, skąd później miał przedostać się do ośrodka dekryptażu w Cadix we Francji. Jerzy Różycki zginął tragicznie  w katastrofie statku Lamoriciere w 1942 r.